3Poniedziłek

Na śniadanie dojeżdżają Zuzia z Mateuszem. W samo południe jesteśmy, przez chwilę, w komplecie. W zeszłym roku Tomki z Jędrkami minęli się w drodze, więc tym razem brata z bratową zaprosiłam na wspólne ciasto. Obiad był po spacerze już bez Ani i Tomka. Pojechali do rodziców Ani. Wszystko wyjątkowo się udało i było bardzo rodzinnie. Problemy pojawiły się przy wyjeździe Wuja. Pół godziny szukał, we wszystkich kieszeniach (a był już w płaszczu), kluczy. Na szczęście w końcu je znalazł. Mateusz z Zuzią i Ewą odwieźli go do domu. Tam sytuacja się powtórzyła. Samo życie!!!
Bardzo ucieszyło mnie, że przyjechała Kasia, bo tuż przed Świętami miała zabieg chirurgiczny kolana.
Strona główna / 2012 / 2012.04.08_Święta / 3Poniedziłek / P105.JPG
1/23następne >