Niestety tutejsze stoki okazały się dla moich kolan zbyt strome. Nie było niebieskich tras, a czerwone były z tych bardziej wymagających.<br>Po powrocie kilka miesięcy leczyłam kolana i rwę kulszową. Gaba spisywała się doskonale. Zrobiła duże postępy i zjedzie już z każdej góry.<br>Dla mnie to były raczej ostatnie narty. Tradycyjnie, była z nami Danka i Adaś.
data 2024:01:14 08:57:10
data 2024:01:14 08:57:14
data 2024:01:15 11:57:55
data 2024:01:15 12:58:37
Do tej włoskiej pizzerni trzeba było dojść kilkaset metrów w butach narciarskich.
Ledwie doszłam.
data 2024:01:15 12:58:41
Byli z nami sąsiedzi z Warszawy Tomka i Gaby.
Bliźniacy (obu płci) chodzili z Gaba do jednej klasy.
data 2024:01:16 09:38:12
Z tej góry (zdjęcie wypłaszcza stromiznę)musieliśmy zjechać
żeby dostać się do kolejki bez jazdy samochodem.
data 2024:01:16 11:30:14
data 2024:01:16 11:30:22
data 2024:01:16 12:45:56
data 2024:01:16 12:50:49
data 2024:01:16 12:50:52
data 2024:01:16 12:51:03
data 2024:01:16 12:51:30
data 2024:01:16 12:51:41
data 2024:01:16 13:11:37
data 2024:01:16 13:21:25
Tym dowożono nas z parkingu.
data 2024:01:17 19:52:38
Pożegnanie w knajpie.
data 2024:01:17 19:52:48
Nie ma mnie ani Pawełka z żoną???
data 2024:01:17 19:52:52
data 2024:01:17 19:53:03
data 2024:01:17 19:53:12