Po 3 tygodniach jesteśmy wreszcie na działce. Okazuje się, że zapomnieliśmy o imieninach sąsiada (10 było Franciszka. Oczywiście musieliśmy iść na imprezę indywidualną.
Jeszcze kwitną lwiepaszcze.
Kolejne maślaki na naszej posesji.
Borówka amerykańska.
Tegoroczny las.
Na kompostowniku posiała się papryka.
Floksy ciągle kwitną.
Nasturcja częściowo zmarzła.
Georginie podmarzły.
Te dzwoneczki kwitły cale lato.
Krety nie odpuszczją.
Babie lato, jakoś późno.
Ta sama grządka po częściowych porządkach.
Józek wreszcie posiał ozime zboże. Ciekawe kiedy ono ma urosnąć.