To zdjęcia robione przez Adasia z kamery umieszczonej na kasku. Strzelały co pół minuty.
Stawiamy pierwsze kroki.
Adasia kamera nastawiona jest na robienie zdjęć co pół minuty.
Ta podwózka pasem bardzo cenna.
Nie doczekaliśmy się startu motolotni.
Udało się nas złapać razem.
A tu na czele Danusia, za nią Jasiek, ja i Julcia.
Przed lub po knajpowaniu.
Tu nawet trochę przypominam narciarza.
W tym miejscu Dobrzyccy robią sobie zdjęcia ilekroć tu są.
Próba stawiania Jaśka na nogi
zakończona powodzeniem.
Odliczamy do 6-u i zjeżdżamy.
Adasia kamera na kasku nie całkiem trafiła w obiekty.
A Jureczek bęc!
Tu udało mi się nawet ugiąć kolana.