data 2017:02:18 17:20:52
data 2017:02:18 17:21:03
data 2017:02:18 17:22:23
Raptem 2 km.
data 2017:02:18 17:35:00
Jeszcze świąteczne dekoracje.
data 2017:02:18 17:44:08
Strumyk prowadzący do wyciągu.
data 2017:02:18 17:44:17
Wojtuś na mostku.
data 2017:02:18 17:46:31
Po lewej pięknie oświetlone góry przez zachodzące słońce.
Niestety trzeba trochę uruchomić wyobraźnię.
data 2017:02:18 18:10:02
Ośrodek narciarski.
data 2017:02:18 18:10:09
data 2017:02:18 18:12:31
Karolinka chyba już przeczuwała, że będzie
niekwestionowaną gwiazdą wyjazdu.
data 2017:02:18 21:01:10
Karolinka cierpliwie czeka na wszystkich.
data 2017:02:18 21:01:20
Nasze pierwsze śniadanie.
data 2017:02:20 17:46:46
Mamy aneks kuchenny ze zmywarką.
data 2017:02:20 17:47:17
W tej kanapie jest materac do spania.
Niestety dzieci skarżyły się, że dość miękki.
data 2017:02:20 17:48:03
data 2017:02:20 17:51:37
Mamy dużo miejsca. Zdecydownie więcej niż w domu.
data 2017:02:20 17:53:04
data 2017:02:20 17:53:18
To nasza ogromna sypialnia.
Jest tu jeszcze duży stół z ławą (widać tylko róg).
data 2017:02:20 17:56:22
Metoda wymuszania ciepła w kaloryferach przez chłodzenie żelem od mojego kolana.
Było nastawione na 20 st. w pokoju i grzejniki zwykle były zimne.
data 2017:02:20 17:56:37
Potrzebowaliśmy ciepła do suszenia rzeczy.
data 2017:02:21 11:02:31
Tu będziemy mieszkać - na parterze - pok. nr 13.
data 2017:02:22 09:53:44
Tak pięknie była zapakowana serwetka, którą dostaliśmy za cierpliwość
przy akcji "komórka".
data 2017:02:23 19:19:50
data 2017:02:25 09:50:28
Pakowanie i w drogę.
Nocleg mamy w Legnicy.
data 2017:02:25 09:51:01
Pakowanie przed wyjazdem.
Nikt nie korzystał z garażu. Służył tylko na sprzęt.
data 2017:02:25 11:29:53
Tu jeszcze droga była bardzo przyjemna.
data 2017:02:25 12:35:12
Za tymi górami, na obwodnicy Monachium zaczęły się korki.
data 2017:02:26 10:15:47
To nasz hotel na ziemi ojczystej.
Stał w szczerym polu blisko autostrady.
data 2017:02:26 10:15:55
Ten czerwony punkt pod drzewami, to reklama kantoru przy hotelu.
Wyglądało to dość surrealistycznie.
Główna ulica w miasteczku San Cassiano.
0 m n.p.m.,
data 2017:03:02 20:22:33
0 e117 03601e01841242061845103cc2c6 02c6 4f22c6 6b729e 768276 78824e 66b273 50627b 624283 72328b 6f4293 78929b 7a32a3 72f293 743
Kościół - nawet byliśmy w nim na Mszy w niedzielę.
Było dużo ludzi.
Chyba planujemy jutrzejsze trasy.
Wizyta Danusi i Adasia.
Na życzenie Julci łączymy się z nią na Skypie.
Studiuje w Szkocji - szkoda, że jej nie ma z nami.
Idziemy po prowiant do centrum miasteczka.
Takie z nas pijaki.
Tę wiśniówkę zaczęliśmy już w Monachium.
Adasie przywozili ją jeszcze 2 razy do nas w górach.