Hotel składa się z 3 budynków.
Dostajemy klucze od 2-ego z nich. Jesteśmy tu pierwszymi gośćmi.
W hotelu mieszka wielu Polaków.
Ruszamy na zwiedzanie.
data 2012:03:03 08:59:30
Hortensje.
Kos odważnie pozuje Jurkowi.
data 2012:03:03 09:42:00
Panorama Jurka.
Widok na zbocza z winnicami.
Przy hotelu jest minizoo.
Są tam kozy dorosłe i malutkie, króliki i papugi.
Z daleka wygląda zwyczajnie jak to zamek, ale z bliska.........
To jego owoce.
Ależ tu musi być pięknie latem.
Ten sam zamek z innej strony.
Mnie oczywiście interesują także wszelkie krzaczory.
Widok z naszego okna na zamek.
To jakaś prasa do wyciskania winogron.
To jakieś egzotyczne drzewo.
Jurek dowiaduje się, że nasze dzieci (jadące przez Berlin)
dotarły szczęśliwie do Insbrucka, a Kicki (jadące do Włoch) są dopiero w Słubicach.
Bardzo wygodne leże.
W Mikulovie czeka na nas pokój w hotelu Zameczek.
Nocują tu prawie sami Polacy.
Posadzono już bratki.
Zamek jest na wzgórzu otoczonym malowniczymi domkami.
Przejazd wykuty w skale.
To chyba pozostałość świątecznej szopki.
Fragment skały.