Tomek wykopał jednego rosomaka - tak nazywam drzewa,
które strasznie wypuszczają od korzenia i nie można ich wyplenić.
Dalsza część chodnika.
Berberysy pięknie kwitną. Ale irysy ledwie żyją.
Porzeczki,
Tu wychodzą jakieś nowe kwiatuszki.
Przesadzony orzech żyje.
Oczyściłam jeżyny - 2 taczki zielska.
Jabłuszka
Tu przeniosłam koniczynę.
Kwitną poziomki.
Jurek idzie zmierzyć ile pola mu ubyło,
bo posadziłam 3 rzędy drzewek.
Kwitną już maliny.
Czarne wino pięknie wypuszcza, ale drugie tylko odbija z korzenia.
Dwa rzędy sosenek i rząd brzózek.
Truskawki też kwitną.
Piękna majowa zieleń po minideszczyku.
Wylazł koperek - samosiejek.
agrest - kiepsko się zapylił.
i wisienki ładnie się zawiązały.
Znów choruje sosna.