Te kwiatki zmarnowały się. Może nornice im pomogły?
A to nasz dacza obfotografowana przez Basię.
Ciocia Basia z Gabrysią dzielnie grabią siano.
Tym razem kosiarzem jest Mateusz.
Nasze papierówki.
Do pracy włączyła się Babcia Ania.
Sesja zdjęciowa we floksach.
Józkowi popsuła się kosiarka i mamy sianokosy w końcu lipca.
Nasza Gaba kochana.
Gabrysia umie pięknie się sama bawić w piaskownicy.
Trawę szybko udało się spalić.
Popiół poszedł na kompost.
Czyż nie jest słodka?