Trzeba uważać żeby nie walnąć się w głowę.
Jurkowi się to podobno udało.
Tu Jurek kręcił filmik z naszego przejazdu,
ale nakręcił tylko czubki swoich nart.
Chwila oddechu.
Julka próbuje przytulić się do brata,
ale w tym wieku bywa to trudne.
Julka z Jaśkiem kręcą butelką żeby wybrać dla mnie wymarzoną trasę:
ma być długa, bez muld i najlepiej bez ludzi.
Adaś sprawdza czy nie zgubił szkła kontaktowego,
ale nikt z nas ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza.
Chyba nie zgubił.
I znów w naszym ulubionym miejscu.
Tym razem już bez urodzin.
Wznosimy toast za nasz wspólny udany pobyt.
Jesteśmy cali i zdrowi i w dobrej formie.
Ostatni raz w butach trzeba pokonać piętro w dół do narciarni.
W narciarni.
data 2015:02:20 21:42:38