To historyczny pierwszy spacer z Gosią. Gosia była bardzo zmęczona i już tylko przez 10 minut walczyła z potrzebą podziwiania świata. Spała jak zwykle krótko 35 minut. Obudziła mi się na jakiejś nierówności ścieżki. Na szczęście nie płakała. Pogoda była nie pewno, deszcz wisiał w powietrzu, ale wytrzymał.
data 2020:06:10 11:12:08
Olbrzymia topola ucierpiała po deszczu.
data 2020:06:10 11:20:21
Bronimy się przed snem.
data 2020:06:10 11:35:47
data 2020:06:10 11:35:59
data 2020:06:10 11:36:10
data 2020:06:10 11:45:40
data 2020:06:10 11:47:00
Tu troszkę pokropiło.
data 2020:06:10 11:48:24
data 2020:06:10 12:03:08
Obudziła się w dobrym nastroju.
data 2020:06:10 12:06:35
data 2020:06:10 12:06:38
data 2020:06:10 12:07:01
data 2020:06:10 12:07:14
data 2020:06:10 12:07:27
data 2020:06:10 13:45:44
Gosia gotowa do obiadu w pełnym rynsztunku.
data 2020:06:10 13:46:14
data 2020:06:10 13:46:34
data 2020:06:10 13:52:52
Kalafiorek jest OK!
data 2020:06:10 13:52:55
data 2020:06:10 14:01:07
Pietruszka też dobrze wchodziła.
data 2020:06:10 14:01:14
Marchewka była zbyt wiotka.